Skąd się wzięło „Człowiek jest tym co je”?

Dla szeroko rozumianej branży fit fraza „człowiek jest tym co je” ma znaczenie równie ważne jak „po maturze chodziliśmy na kremówki” dla polskiego cukiernictwa. Punkt obowiązkowy każdego poradnika jak pomniejszyć grube dupsko, najbardziej oklepany slogan z motywacyjnych blogasków. Tymczasem, jego autor – Ludwig Feuerbach nie miał bynajmniej na celu sprzedaży nowych suplementów diety. Czytaj dalej Skąd się wzięło „Człowiek jest tym co je”?

„Ruchać, jebać, nic się nie bać”, czyli hedonizm w najczystszej postaci

W potocznym użyciu słowo „hedonizm” pojawia się zazwyczaj w kontekście miłośników dużych ilości białego proszku lub stałych uczestników swingers party. W rzeczywistości, znaleźlibyśmy w historii filozofii hedonistów którym bliżej do Tomasza Terlikowskiego niż pana na zdjęciu.

Czytaj dalej „Ruchać, jebać, nic się nie bać”, czyli hedonizm w najczystszej postaci

Realizm prawniczy, czyli jak kiepska kanapka sędziego może nam zmienić życie (na gorsze)

Pozornie prawo to prosta rzecz: są jakieś zapisy w ustawach, i jeżeli ktoś ich nie przestrzega grozi mu szeroko pojmowana bagieta.

Przykładowo, gdy seba skroi komuś portfel, prokurator ma, według przepisów KK i KPK, obowiązek Sebę oskarżyć, a sąd wysłać go na wczasy w Sztumie.

Wyobraźmy sobie jednak rzeczywistość, w której zgłaszając kradzież portfela na bagietach jesteśmy wyśmiani i to mimo tego, że ustawa dalej kradzieży zabrania. Fantazja? Niekoniecznie.

Czytaj dalej Realizm prawniczy, czyli jak kiepska kanapka sędziego może nam zmienić życie (na gorsze)

#Bekaznadludzi?

View post on imgur.com

Psychologia jest naprawdę ciekawa. Ot, takie złudzenie ponadprzeciętności, samo w sobie warte oddzielnego opisania, mówi nam, że prędzej przyznamy się do konta na Wykopie niż do bycia zwykłym januszem.

W tym kontekście nie dziwi, że wśród najpopularniejszych wśród gawiedzi filozofów Friedrich Nietzsche plasuje się w ścisłej czołówce. Ten trzykrotnie sfrienzdonowany, podupadły na zdrowiu przegryw stworzył w II połowie XIX wieku słynną koncepcję „nadczłowieka”, znacznie silniejszego od zwykłych ludzi. Naturalnie, raczej trudno jest znaleźć fana Nietzschego, który by się za nadczłowieka nie uważał xD

Czytaj dalej #Bekaznadludzi?