O blogu

Siema!

Nazywam się Rafał Urbanowicz, a na tym blogu staję na rzęsach, by humaniści nie kojarzyli się z tym, z czym się kojarzą. Jeżeli lubisz filozofię albo sztukę, to trafiłeś dobrze, jednak jeżeli filozofów uważasz za beneficjentów zasiłku dla bezrobotnych, sztuka kojarzy Ci się z bladymi i wychudzonymi studentkami ASP a „typowy humanista” z tym pryszczatym Jurkiem, który w liceum o mało nie zdał z matmy to trafiłeś DOSKONALE!

Zauważyłem, że książki (i blogi) o jakiejś tematyce, pisane pozornie dla zupełnie zielonych (czy jak kto woli – dla januszy) są czytane głównie przez osoby, które takimi januszami jednak nie są… i kółeczko wzajemnego lizania się po tym i owym się zamyka. Postanowiłem to zmienić i wyjść naprzeciw, bo raz, że sam niewiele wiem, a dwa, że jak się chce kogoś czymś zainteresować, to się mu łaski nie robi, że się pisze. To on robi łaskę, że czyta. I trzeba mu pokazać jakie będzie miał z tego czytania korzyści.

A korzyścią jest to, co zazwyczaj się humanistom najbardziej zarzuca: że każda odpowiedź, jaką znajdą rodzi dwa nowe pytania.

Z tym jest trochę jak z pójściem na kolację z dziewczyną. Zjedzenie kotleta to ostatnia rzecz, o którą w tym chodzi. Albo jak wielka podróż, gdzie cel jest tylko pretekstem do zaliczania setek pobocznych przygód. Choć z tym różnie bywa, bo naprawdę są tacy, którzy jadą na drugi koniec świata tylko po to, żeby powiedzieć „fajne w chuj, Grażyna rób fotkę” i wrócić do domu…

Z tej podróży nie wraca się nigdy. Jest to świat, gdzie ulubiony serial nie ma ostatniego odcinka, nie tracąc przy tym poziomu. Świat, gdzie strony trzymającej w napięciu powieści mnożą się jak przyjaciele po wygranej w totolotka. I co więcej, pieniądze nie są potrzebne, wystarczy własny mózg!

PS: Jeżeli chcesz poczytać o filozofii bardziej na poważnie, to zajrzyj tutaj, znajdziesz sporo ciekawych książek napisanych przez dużo mądrzejszych ode mnie. Podobna lista dla sztuki – w przygotowaniu.

BLOG W SOCIAL MEDIACH:

Facebook Wykop RSS