„Ruchać, jebać, nic się nie bać”, czyli hedonizm w najczystszej postaci

W potocznym użyciu słowo „hedonizm” pojawia się zazwyczaj w kontekście miłośników dużych ilości białego proszku lub stałych uczestników swingers party. W rzeczywistości, znaleźlibyśmy w historii filozofii hedonistów którym bliżej do Tomasza Terlikowskiego niż pana na zdjęciu.

Czytaj dalej „Ruchać, jebać, nic się nie bać”, czyli hedonizm w najczystszej postaci

Realizm prawniczy, czyli jak kiepska kanapka sędziego może nam zmienić życie (na gorsze)

Pozornie prawo to prosta rzecz: są jakieś zapisy w ustawach, i jeżeli ktoś ich nie przestrzega grozi mu szeroko pojmowana bagieta.

Przykładowo, gdy seba skroi komuś portfel, prokurator ma, według przepisów KK i KPK, obowiązek Sebę oskarżyć, a sąd wysłać go na wczasy w Sztumie.

Wyobraźmy sobie jednak rzeczywistość, w której zgłaszając kradzież portfela na bagietach jesteśmy wyśmiani i to mimo tego, że ustawa dalej kradzieży zabrania. Fantazja? Niekoniecznie.

Czytaj dalej Realizm prawniczy, czyli jak kiepska kanapka sędziego może nam zmienić życie (na gorsze)

#Bekaznadludzi?

View post on imgur.com

Psychologia jest naprawdę ciekawa. Ot, takie złudzenie ponadprzeciętności, samo w sobie warte oddzielnego opisania, mówi nam, że prędzej przyznamy się do konta na Wykopie niż do bycia zwykłym januszem.

W tym kontekście nie dziwi, że wśród najpopularniejszych wśród gawiedzi filozofów Friedrich Nietzsche plasuje się w ścisłej czołówce. Ten trzykrotnie sfrienzdonowany, podupadły na zdrowiu przegryw stworzył w II połowie XIX wieku słynną koncepcję „nadczłowieka”, znacznie silniejszego od zwykłych ludzi. Naturalnie, raczej trudno jest znaleźć fana Nietzschego, który by się za nadczłowieka nie uważał xD

Czytaj dalej #Bekaznadludzi?

Czy istnieją „prawdziwi Polacy?”

Popatrzcie na poniższy dialog:

Mati: Wiesz co, mam problem z potencją.
Seba: Powinieneś iść do energoterapeuty. On skutecznie leczy impotencję.
Mati: Ale byłem! U Harry’ego z Tybetu, chciałem, żeby naładował mnie energią. Facet dotknął mojego karku, pogładził mnie po udach i wziął za to półtorej bańki. Kark mnie po tym napierdala, a na udach dostałem wysypki.
Seba: Czyli to nie był PRAWDZIWY energoterapeuta.
Mati: A jaki jest… PRAWDZIWY energoterapeuta?
Seba: A no taki, który jest skuteczny.

Zaorane, nie?

No właśnie, ten ordynarny przykład podtarcia się panią logiką to przykład tzw „ad hoc rescue”, czyli jednego z wielu błędów logicznych. Ale za to jak popularnego!

Czytaj dalej Czy istnieją „prawdziwi Polacy?”

Sokrates: największy troll starożytnej Grecji

Jak powszechnie wiadomo, najprostszą metodą zdobycia atencji w internecie jest trollowanie. Jest to jednak działalność ryzykowna, gdyż może zakończyć się zdobyciem bana. Te uniwersalne prawdy znaleźć już można na długo przed powstaniem internetów, zalewających nas codziennie kolejnymi, tanimi bajtami.

Jednym z takich wybitnych trolli był Sokrates, który swoją działalność przypłacił życiem, zmuszony przez wkurwionych Ateńczyków do wypicia kielicha trucizny.

Czytaj dalej Sokrates: największy troll starożytnej Grecji