Paradoks osła Buridana, czyli jak racjonalnie umrzeć z głodu

Wyobraźmy sobie osła, który postanowił podejmować wyłącznie racjonalne decyzje. Tenże osioł jest głodny i stoi pomiędzy dwoma identycznymi stogami siana. Który ma wybrać?

Historia ta nie ma dobrego zakończenia – osioł zdechł z głodu, gdyż nie mógł podjąć żadnej decyzji

Jeżeli bowiem oba stogi siana są identyczne (i zakładając identyczność wszystkich innych warunków, jak np. odległość) to nie ma przesłanek do umocowania racjonalnej decyzji. Oczywiście można powiedzieć, że jest wszystko jedno i np. zdecydować rzucając monetą. Ale czy zdanie się na wynik rzutu monetą można nazwać racjonalną decyzją?

Problem ten po raz pierwszy wyciągnął perski filozof Al-Ghazali, a chodziło o pewną kwestią teologiczną

Al-Ghazali zasłynął jako autor monumentalnego dzieła „Odparcie filozofów” w którym atakował innych islamskich myślicieli, mocno inspirujących się starożytną myślą Arystotelesa. Był ortodoksyjnym muzułmaninem i chciał obalić twierdzenia niezgodne z teologią. Jedno z nich stanowiła myśl arystotelików, że świat jest wieczny, nie miał więc początku w którym stworzył go Bóg. Ich argumentem było wykazanie braku możliwości racjonalnego podjęcia decyzji przez Boga: czemu bowiem stworzył on świat w tym momencie, nie zaś później albo wcześniej? (Na marginesie: To średniowieczne rozważania filozoficzne, odpowiedź „czas powstał wraz ze wszechświatem” to współczesna fizyka, odstawmy je na bok).

Al-Ghazali miał na to dosyć prostą odpowiedź

Bóg nie musiał mieć racjonalnego powodu by stworzyć świat i kiedy go stworzyć – jedynym kluczowym czynnikiem była tu jego wola. Odpowiedź może wydawać się banalna, ale konsekwencje są niebagatelne. Nurt w filozofii jaki prezentuje Al-Ghazali czyli woluntaryzm, mówiący o wyższości woli (w tym wypadku Boga, ale zaraz dojdziemy do ludzi) nad rozumem ma olbrzymie konsekwencje. W przypadku Boga Al-Ghazali przytacza taką historyjkę:

Do nieba trafiło dwóch chłopców, jeden trafił w lepsze miejsce, drugi w gorsze. Ten drugi pyta więc Boga: „Czemu trafiłem w gorsze miejsce, Panie?”. „Nie chciałem, byś żył dłużej, nagrzeszył i trafił do piekła, dlatego cię zabrałem”. Na to z piekieł słychać chór głosów: „Do czemuśmy do cholery nie mogli pożyć choć trochę dłużej, skoro i tak tu trafiliśmy?!”

„Poza naszym rozumem są wyroki boże” puentuje filozof. Nie można o nich sensownie mówić „dlaczego” zostały podjęte. Sama boska decyzja jest więc równocześnie jej uzasadnieniem, nie ma jakichś „oddzielnych powodów” które na nią wpłynęły.

A co możemy powiedzieć o naszych decyzjach?

Osioł Buridana nazwę swą zawdzięcza paryskiemu myślicielowi Janowi Buridanowi, który utrzymywał, że człowiek wolnej woli nie ma, jest w pełni zdeterminowany racjonalnymi wyborami swojego rozumu. Każda decyzja jest jego zdaniem wyłącznie efektem racjonalnych kalkulacji, a człowiek wybiera co jest w świetle tych analiz lepsze. W odpowiedzi jego krytycy mieli właśnie przytaczać ów paradoks, jako dowód, że nie zawsze rozum ma szansę dokonać racjonalnej oceny. Jeżeli ktoś musi wybrać między dwiema identycznymi możliwościami, to musi pogodzić się, że najbardziej racjonalna może być decyzja kompletnie nieracjonalna (np. podjęta po rzucie monetą).

To rozróżnienie ma również wielkie znaczenie w praktyce. Jeżeli rozum jest przed wolą i najpierw pojawia się uzasadnienie naszych decyzji a potem ona sama to teoretycznie palacze powinni już dawno wyginąć, bo na każdej paczce fajek znajdziemy informację o tym jak szkodliwe jest palenie. Jeżeli jest odwrotnie to mamy pewne wyjaśnienie nałogów – racjonalizujemy sobie niektóre wybory, które racjonalne nie są (np. „palę bo mnie szef wnerwia”) i to nasza „czysta” wola ma tu znaczenie, zaś wszystkie „uzasadnienia” są wobec niej wtórne i po prostu dobrane pod tezę.

Czemu więc żaden osioł nie umrze z głodu między dwoma żłobami?

Wyobraźmy sobie, że stoimy przed dwoma pudłami, czerwonym i zielonym, z których w jednym jest nagroda. Nie wiemy w którym. Ale możemy któreś preferować. Co do istoty problemu („gdzie jest nagroda”) wiedzy nie mamy. Jednak pudło czerwone może nam się kojarzyć z nowym Passatem sąsiada, zaś zielone na przykład z dolarami. Mamy tu więc pewne rozróżnienie pomiędzy „Wiedzą” a „preferencjami”. Ta druga kategoria jest szersza – mogę preferować coś, choć nie mam ku temu żadnych racjonalnych przesłanek co do wiedzy. Czasami mogę preferować coś „bo tak”, nie mając absolutnie żadnych racjonalnych powodów do tego (jak w przypadku Al-Ghazalowego stworzenia świata.). Wybór pudła zielonego przed czerwonym nie byłby więc wyborem nieracjonalnym. Byłby to wybór, gdzie podział racjonalne-nieracjonalne nie ma zastosowania.

Bibliografia:
J. Baggini – Żuk w pudełku oraz 99 innych eksperymentów myślowych
N. Rescher – Cosmos and Logos. Studies in Greek Philosophy.

Jeżeli Ci się podobało:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *