Czy Protagoras z Abdery naprawiłby tagi na Wykopie?

Czy Protagoras z Abdery naprawiłby tagi na Wykopie?

TL;DR: jeden rabin powie tak, a drugi powie inaczej

Popatrzmy na dwa stwierdzenia:
Tagi trzeba naprawić! – społeczność Wykopu
Lol, nie trzeba nic naprawiać xd – administracja Wykopu

Już na pierwszy rzut oka widać, że oba stanowiska w sprawie tagów przeczą sobie wzajemnie. Logika nakazuje, żeby jedno odrzucić. Ale co jeżeli prawdziwe są… oba?


Do takiej postawy, nazywanej relatywizmem doszedł Protagoras z Abdery, jeden z najwybitniejszych sofistów. Do historii przeszło jego powiedzenie:

„Człowiek jest miarą wszechrzeczy”
Co można za innym wielkim filozofem, Januszem z rudery przetłumaczyć na współczesną polszczyznę:
„Prawda jest jak dupa – każdy ma swoją”
Skąd takie wnioski?
Żeby zrozumieć Protagorasa musimy cofnąć się do jego czasów. Filozofowie poczynając od Talesa od ponad stu lat zajmowali się szukaniem tzw. arche, czyli tajemniczej substancji, z której miał powstać cały świat. Jak łatwo się domyślić, dochodzili do zupełnie sprzecznych wniosków, co wykorzystał inny sofista, Gorgiasz w swoim słynnym wywodzie „dowodzącym” nieistnienia niczego. Nawet mojego multikonta.

Równocześnie w Atenach upadły rządy arystokracji. Grecy zorientowali się, że dobry władca to nie ten, kto ma starego z dobrym CV, a ten kto faktycznie jest dobrym władcą. Pojawiła się demokracja w której mogły się wybić jednostki niekoniecznie pochodzące ze szlacheckich rodów. Przekładając na język Wykopu – byle zielonka mogła wjechać w gorące, jeżeli miała tylko dobry content.

Była to woda na młyn sofistów.
Byli to nauczyciele, którzy za pieniądze dzieli się wiedzą. Ale już oni wiedzieli, że za roztrząsanie coraz to nowych paradoksów i zadawanie coraz bardziej wykręcających umysł pytań można dostać co najwyżej plusa na Wypoku, a nie godziwą zapłatę.

Sofiści wiedzieli, że wiedza musi być przede wszystkim praktyczna. A wiedza praktyczna to taka, która pozwala łatwo wybić się w tłumie i zdobyć władzę. W efekcie doprowadziło to do degeneracji kolejnych pokoleń sofistów, którzy ograniczyli się ostatecznie do wynajdywania coraz to nowych chwytów pozwalających skurwić logikę i przepchnąć jako prawdę każdą bzdurę.

Początki były jednak znacznie bardziej szlachetne.
Protagoras znał przeczący sobie wzajemnie dorobek dotychczasowych filozofów. Zdawał sobie też sprawę, że w różnych krajach ludzie mają różną moralność i niekoniecznie postawa uznana za słuszną w Egipcie byłaby słuszna w Grecji.

Protagoras zajął stanowisko ponad sporami. Uznał mianowicie, że każdy człowiek ma swoją własną prawdę. Wykopki uważają, że tagi trzeba naprawić? Jest to prawda. Dla Wykopków. Michau uważa, że nie trzeba tego robić? Również jest to prawda – dla Michaua. Psychicznie chory, który uważa się za wcielenie jakiejś wybitnej postaci – Jezusa, Napoleona bądź Testovirona mówi prawdę. To jest jego prawda, choć każdy może mieć prawdę inną.

Dla Protagorasa prawda miała naprawdę drugorzędne znaczenie. Znacznie ważniejsza była użyteczność. Tak jego rozumowanie przytaczał Platon:

Przypomnij sobie, że choremu jadło się gorzkie wydaje i jest takie, a dla zdrowego jest przeciwnie. Żadnego z nich nie trzeba robić mądrzejszym. To nawet niemożliwe. I nie należy twierdzić, że chory jest głupi, bo tak mniema, a zdrowy jest mądry, bo mniema przeciwnie. Trzeba jednak jeden stan [choroby] zamienić na drugi [zdrowia] bo ten drugi jest lepszy.

Nie należy więc oceniać, czy rzecz jest prawdziwa, czy nieprawdziwa. Ważniejsze jest czy jest użyteczna.

Krótko mówiąc, nieważne, czy tagi NAPRAWDĘ trzeba naprawić. Ważniejsze jest to, czy większy pożytek będzie z tagów naprawionych, czy takich jakie są obecnie. I w tym miejscu widać największy problem z Protagorasem, który doprowadził do degeneracji sofistyki. Przyjrzyjmy się, jak sprawę użyteczności naprawienia tagów ujęliby następcy Protagorasa.

Późniejsi sofiści przeprowadziliby rozumowanie z punktu widzenia Michaua. A brzmi ono mniej więcej tak:

Tagi nie działają, ale co z tego xd Użytkowników na Wypoku nie ubywa, hajs z reklam się zgadza. Gdybym naprawił tagi musiałbym zatrudnić programistę, co będzie mnie kosztowało trochę pieniędzy. Pieniądze te raczej się nie zwrócą. Mam więc do wyboru: przeznaczyć kasę na naprawianie tagów, albo kupić za nią rogale. Super trudny wybór, bulwo xd

Z punktu widzenia Michaua użyteczne jest więc nie naprawiać tagów. Protagoras by się z tym… raczej nie zgodził. Zauważał on, że są rzeczy, które możemy uznać, za nieużyteczne, a jednak są przydatne. Przykładowo, pacjent może nie mieć pojęcia o tym, co jest dla niego użyteczne. O użyteczności decyduje w tym wypadku inna osoba – lekarz.

Kto więc miałby ocenić użyteczność naprawienia tagów? Protagoras odesłałby nas z tym problemem do „mędrca”. To rozwiązanie trudno jest jednak uznać za satysfakcjonujące, bo co do użyteczności różni mędrcy również mogą mieć różne wnioski.

Protagoras był pierwszym filozofem, który z problemu badania istoty świata przesunął się na badanie etyki i zasad, według jakich powinni postępować ludzie. W tym jest jego wielkość. Nie trudno jednak zauważyć, że jego rozumowanie miało poważne luki, które brutalnie wykorzystali późniejsi sofiści.

Choć wydaje mi się, że i im trudno nie przyznać racji: dopóki bowiem w zadłużonej willi będą zgadzały się rogale, Michau raczej tagami się nie zajmie.