Platon: facet, który wyszedł z piwnicy…

… a ściśle rzecz ujmując: z jaskini.

Gdybym miał możliwość zamienić się z jakimś filozofem, Platon byłby na pierwszym miejscu. Kupa hajsu na koncie, pochodzenie ze starego, ateńskiego rodu, niewątpliwy talent pisarski, sylwetka dobrze dotyranego zapaśnika i epicka broda… a nie, pardon, epicką brodę akurat mam. W każdym razie, Platon dostał od natury unikalne zestawianie kisielopędnych cech, których zazdrościłby mu każdy facet. Taki Arystyp z Cyreny na przykład byłby wniebowzięty, bo mógłby dzięki nim lepiej uprawiać…. swoją życiową filozofię xD

Platon jednak poszedł w inną stronę, choć podobnie jak Arystyp był uczniem tego samego człowieka – Sokratesa. Rozwijał jego nauki, stając się najważniejszym filozofem starożytności i jednym z najważniejszych w historii. Alfred Whitehead powiedział nawet, że „cała zachodnia filozofia to zbiór przypisów do Platona”. No aż tak to może nie, ale coś na rzeczy jest.

Platon jako pierwszy był idealistą.

Weźmy se takiego rogala. Są różne rogale – z nadzieniem, bez nadzienia, lukrowane, większe, mniejsze, lepsze i gorsze. To nie wszystko. Gdy pozostawimy takiego rogala samego sobie to po jakimś czasie zeschnie się, lub co gorsza, rozwinie się na nim cywilizacja, która po kilku miesiącach bliska będzie wynalezienia maszyny parowej. No i w końcu jest opcja, że nasz rogal zostanie ordynarnie wciągnięty przez jakiegoś nicponia, skrytego za nieprzeniknionym dymionym szkłem tanich okularów przeciwsłonecznych z bazaru.

W każdym razie rogal i inne materialne przedmioty są rzeczą zmienną i nietrwałą. Platona strasznie ta zmienność wkurzała. Doszedł więc do wniosku, że rzeczy materialne, np. rogale, nie są prawdziwą rzeczywistością, a jedynie jej nędzną kopią.

Jaskinia

Dla Platona ludzie są bandą głupich piwniczaków, którzy siedzą w jaskini tyłem do wejścia. To co widzą przed sobą nie jest prawdziwą rzeczywistością, a cieniem prawdziwych rzeczy przesuwających się przed wejściem. Tym co jest prawdziwym bytem (czyli tym, co rzuca owe cienie na ścianę) to niezmienne i wieczne idee – poczynając od tak istotnych dla ludzkości jak idea rogala, po banały jak piękno i dobro. To właśnie na wzór tych wiecznych i niezmiennych idei powstały przedmioty materialne.

Jak łatwo się domyśleć, Platon niezbyt cenił więc sobie wiedzę poznaną drogą zmysłów. Filozof uważał, że wiedza o świecie zmysłowym, o tych właśnie cieniach w jaskini do niczego nie prowadzi. Uważał, że drogą do poznania świata idei jest wykorzystanie czystego rozumu. Zdaniem Platona człowiek ma wrodzoną wiedzę o ideach, musi sobie ją tylko przypomnieć – zapomniał ją bowiem w momencie porodu. To jedyna szansa na opuszczenie jaskini i poznanie prawdziwej rzeczywistości.

Rządy filozofów

Naturalną konsekwencją poglądów Platona na idee były jego poglądy polityczne. Jak na arystokratę ze starego rodu niezbyt zapatrywał się on na demokrację w Atenach, stworzył natomiast pierwszy w dziejach idealny system społeczno-polityczny, którym obecnie katowani są na historii doktryn politycznych i prawnych studenci prawa.

Wiem, bo byłem studentem prawa xD

Zdaniem Platona, podobnie jak jego nauczyciela, Sokratesa, kluczowa jest kwestia poznania idei dobra. Tylko bowiem ten, kto wie co to znaczy dobro, wie jak je czynić. Idee, jak już wspomniałem, poznaje się nie zmysłowo, lecz drogą rozumową, wydedukował więc filozof Platon, że najlepszym pomysłem będzie… oddanie władzy w ręce filozofów właśnie. Oni wszak najprędzej wydedukują czym owa idea dobra jest.

Choć zazwyczaj tego typu koncepcje faworyzują ziomków autora, to jednak nie chciałbym być filozofem w idealnym państwie Platona. Było ono oparte na zniesieniu własności prywatnej i szczegółowym rozplanowaniu zajęć i planu wychowania dla grupy rządzącej. Platon dowodził m.in., że dzieci powinny by odbierane rodzicom, tak by członkowie rodzin wzajemnie nie wiedzieli o tym fakcie. Według niego, takie odcięcie się od pokus rodzinnych i osobistych pozwoli na zajęcie największego dystansu wobec świata.

Podobało się? Polub mój profil na Facebooku!

  • Wojsław Brożyna

    Jan Platon II demoralizował małych Greków