
Księża pedofile, alkoholicy lejący własne rodziny czy szefowie mobbingujący pracowników. Często rozciąga się nad nimi zasłona milczenia, a po jej zerwaniu najbardziej cierpią ci, którzy ośmielili się „donosić”. Czemu? Bo w społeczeństwie, którym rządzi wstyd wszyscy pracują na to, żeby niewygodna prawda nie wyszła na jaw. Czytaj dalej „„Byleby ludzie nie gadali”: A co jeśli Kościół tuszuje pedofilię, bo społeczeństwo tego oczekuje?”





Krótki kurs historii kulturalnej nakazałby wszystkim oburzonym nieco wstrzemięźliwości nad oceną szturmu disco-polo na salony. Profani trafiali na nie regularnie. Problem w tym, że w zupełnie innej formie. 

